Parę słów o podróżowaniu

Parę słów o podróżowaniu

Sezon wakacyjny w pełni a mnie sprawy zawodowe trzymają w miejscu. Wędrówki palcami po mapie stały się coraz częstsze, Ural Subpolarny coraz mocniej wzywa (ci co wiedzą o co chodzi zrozumieją) i wychwytuję coraz to nowe artykuły o wędrówkach. W tym nastroju natrafiłem na wywiad w Wysokich Obcasach z panią Jennie Dielemans (zajawka tutaj), który sprowokował mnie do kilku refleksji. Przyznam że książki „Witajcie w raju” (autorką jest bohaterka wywiadu, wyd. a jakże Czarne) jeszcze nie czytałem, ale sięgnę po nią koniecznie.

Autorka ostro objeżdża wakacje w stylu all inclusive, ale również backpackersów, twierdząc, że oba sposoby wakacyjnej rekreacji zabijają lokalne społeczności. Mocne wnioski, z którymi w dużej części się zgadzam. Jednocześnie warto zauważyć, żże skrajność poglądów jest niezwykle widoczna (te nie jedzenie mięsa aby „odpokutować” przelot do Tajlandii).

Prawdą jest, że wyjeżdżając do hotelu powiedzmy w Tunezji, siedząc tam na około hotelowej plaży i spożywając drinki z palemką zasilimy głównie budżet korporacyjny. Nigdy takiego sposobu wypoczynku nie rozumiałem i nie wytrzymałbym dłużej niż jakieś 6 godzin.

Backpackersi też nie są kryształowo czyści. Od jakiegoś czasu zacząłem zauważać modę na ten sposób podróżowania, który z prawdziwą wędrówką przestaje mieć cokolwiek wspólnego. Coraz częściej najważniejsze stają się dwie rzeczy: jak najtaniej przerzucić się w odległy kraniec globu, a tam zaliczyć kilka ładnych, ostrych i oczywiście tanich imprez. A po powrocie umieścić na fejsie, czy innym serwisie kilka lansersko-twardzielskich zdjęć.

Śmieszą mnie zarówno foczkowato-plażowate foty,  jak te maczo-zdobywcze na szczytach gór.

Przed podróżą polecam się odpowiednio przygotować. Pomijam oczywistą oczywistość jak odpowiedni ekwipunek, czy przeczytanie kilku przewodników. Warto poszperać głębiej. W sieci jest masa ciekawych relacji. Do tego parę opracowań dotyczących kultury i zwyczajów lokalnej społeczności. Warto też poznać kilka podstawowych słów i zwrotów odwiedzanej ludności.

Z takim bagażem wiedzy można wejść do lokalnej społeczności. Ale wejść zostawiając nasze zabłocone buty i „europejskie” przyzwyczajenia na progu. Zamienić parę słów z miejscowymi, otworzyć się na ich sposób postrzegania świata i na czas odwiedzin go zaakceptować, przyjąć za własny. Tylko w ten sposób uda się zostawić choć na chwilę ten nasz pędząco-konsumpcyjny świat i odetchnąć inną kulturą. Po prostu przeżyć wędrówkę w sposób jedyny i niepowtarzalny.

Hołdując takim zasadom udało mi się przeżyć kilka cudownych przygód, których za żadne pieniądze nie uda się kupić. Miałem przyjemność spędzić cały dzień z rumuńskimi pasterzami gdzieś na połoninie. Poznałem smak parzonej sahandali wśród Tunkijskich Golców. Buriaci nad Bajkałem oferowali swoją pomoc przy odnalezieniu skradzionych turystycznych sprzętów (to wspomnienie jest jednak słodko-gorzkie). Uczestniczyłem w tradycyjnych huculskich obchodach oktawy Wielkiejnocy, przez dwa dni mieszkając i żyjąc wśród społeczności. A bardziej przyziemnie patrząc kilka razy zdarzyło mi się płacić znacznie mniej za  łóżko w schronisku niż lokalna ludność. Z kilku wędrówek przywiozłem przyjaźnie, które żyją do teraz.

Wracając do zdania bohaterki wywiadu, w pełni się zgadzam, że powinniśmy wyzbyć się kolonizatorskich odruchów. Lokalna ludność bardzo chętnie spędzi z nami czas, porozmawia i podzieli się tym, co ma najlepszego. Za czystą kasę odstawią szopkę (bądź okradną). Za podejście partnerskie oddadzą część swojej codzienności (to tak mało dla nich, ale w naszym pędzącym świecie bezcenne).

W każdym razie do zobaczenia na Szlaku… Kiedyś…

Tropa wzywa… A jaszcze te cholerne Janiki, co ruszyli w podróż życia a ja siedzę przy kompie i  ich połowie świata

36 thoughts on “Parę słów o podróżowaniu

  1. Aw, this was a very nice post. In concept I wish to put in writing like this additionally – taking time and actual effort to make an excellent article… but what can I say… I procrastinate alot and on no account appear to get something done.

  2. Greetings from Carolina! I’m bored to death at work so I decided to check out your site on my iphone during lunch break. I enjoy the info you present here and can’t wait to take a look when I get home. I’m amazed at how fast your blog loaded on my phone .. I’m not even using WIFI, just 3G .. Anyhow, amazing blog!

  3. I’m just writing to let you understand what a really good experience my cousin’s princess encountered going through your web site. She learned some things, including what it is like to possess a marvelous teaching heart to have folks without hassle understand several tricky things. You truly did more than readers’ expected results. Thank you for distributing such necessary, trusted, explanatory not to mention unique tips about your topic to Gloria.

  4. Thank you for the sensible critique. Me and my neighbor were just preparing to do a little research about this. We got a grab a book from our local library but I think I learned more clear from this post. I’m very glad to see such excellent information being shared freely out there.

  5. Pingback: furosemide
  6. Pingback: lasix injection

Skomentuj Inscreva-se Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *