prohibicja
Z okazji pielgrzymki Papieża w Warszawie na czwartek i piątek wprowadzono całkowitą prohibicję. No i jak zwykle lepsze okazało się wrogiem dobrego.
Ci, co odwiedzili w środę wieczorem supermarket, albo większy sklep, widzieli te ogromniaste kolejki do stoisk z alkoholem. Ludzie kupowali piwo, wino, wódkę w ilościach zdecydowanie przekraczających zwykłe spożycie w ciągu dwóch, trzech dni. Ba nawet tygodnia.
Efekt? Hotel na Kolskiej (dla niewtajemniczonych to warszawska wytrzeźwiałka) w czwartek zaliczył o 100% większą ilość gości niż normalnie w ciągu dnia tygodnia. Sam jestem ciekaw statystyk z piątku.
Tak mi się wydaje, że taki już nasz naród jest, że nie lubi jak się go uszczęśliwia na siłę. W takich sytuacjach zastanawiam się nad sensownością zakazów. Czy nie lepiej by było zaapelować do ludzi? Ci co by posłuchali i uszanowali, to teraz też nie piją. A reszta to i tak zapasy wykupiła. Jeśli rządzący chcą wychawywać społeczeństwo, to na pewno nie tymi metodami. No i niech nie spodziewają się szybkich efektów, przecież to praca długofalowa.
7 thoughts on “prohibicja”
I don’t think the title of your article matches the content lol. Just kidding, mainly because I had some doubts after reading the article.
Your article helped me a lot, is there any more related content? Thanks!
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me?
Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.
Can you be more specific about the content of your article? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me.
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you. https://accounts.binance.com/register/person?ref=IHJUI7TF
Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good. https://www.binance.com/en/register?ref=DB40ITMB